Władysław Sitkowski, fot. Archiwum STL

Władysław Sitkowski, fot. Archiwum STL

Z głębokim smutkiem informujemy, że w czwartek 26 marca zmarł Władysław Sitkowski. Od wielu lat związany ze Stowarzyszeniem Twórców Ludowych, w latach 1993‒1993 pełnił w nim funkcję prezesa Zarządu Głównego. Człowiek wielu talentów, poeta, prozaik, regionalista, wielki społecznik.

Urodził się 14 marca 1928 roku w Stasinie na Wołyniu. Jako rodzina legionisty Legionów Piłsudskiego Sitkowscy niemal w pierwszym transporcie w lutym 1940 roku zostali wywiezieni na Syberię. Po przeszło pięcioletniej katordze, już bez ojca (zaginął w łagrze) wrócił  wraz z mamą i braćmi do Polski. Uczył się w zakładzie rzemieślniczym w Gdańsku, tam też wstąpił do młodzieżowej organizacji konspiracyjnej „Syrena”. Na skutek dekonspiracji został aresztowany przez gdańskie UB. Po wyjściu z więzienia i odbyciu służby wojskowej powrócił do Zamościa. W 1968 roku zamieszkał na stałe wraz z żoną i trzema synami w Zwierzyńcu. Na emeryturę odszedł jako pracownik zwierzynieckiego browaru.

Zadebiutował w 1970 roku na łamach lubelskiej „Kameny”. Tematyka jego utworów jest bardzo różnorodna, pisał on bowiem o urokach Ziemi Zamojskiej, pięknie pól i przyrody w różnych porach roku, o pracy na roli i zwyczajach ludowych. W swoim bogatym dorobku pisarskim często powracał do bohaterskiej przeszłości i martyrologii Zamojszczyzny. W jego lirykach znaleźć można również wiele refleksji i zadumy nad ludzkim losem. Władysław Sitkowski tworzył także utwory innego typu – teksty satyryczne i fraszki, a także utwory dla dzieci.

Jego utwory były publikowane w wielu wydawnictwach zbiorowych i tomikach autorskich. Ukazywały się także w prasie, m.in. w „Zielonym Sztandarze”, „Chłopskiej Drodze”, „Naszej Wsi”, „Gospodyni”, „Rolniku Polskim”, „Sztandarze Ludu”, „Kurierze Lubelskim”, „Tygodniku Zamojskim”, „Przyjaciółce”, „Biuletynie Informacyjnym STL” i w „Zamojskim Kwartalniku Kulturalnym”. Poeta prezentował swoje wiersze w audycjach radiowych
(Warszawa, Lublin), w TVP oraz w prasie Polonii Kanadyjskiej.

Władysław Sitkowski był aktywnym działaczem społecznym. Od 1971 roku należał do Stowarzyszenia Twórców Ludowych, w którym pełnił różne funkcje: w 1975 roku był współzałożycielem i prezesem Oddziału Zamojskiego STL, a w latach 1992–1993 prezesem

Zarządu Głównego STL. Dał się również poznać jako inicjator i współorganizator wielu imprez regionalnych, np. konkursów na palmę i pisanki ludowe oraz wielkanocnych kiermaszy sztuki ludowej w Zamościu. Był członkiem Rady Redakcyjnej Kwartalnika „Twórczość Ludowa” i Redakcji Biblioteki STL „Dziedzictwo”. Pisał także artykuły popularyzujące sztukę ludową i sylwetki zamojskich twórców.

Laureat wielu konkursów poetyckich. Za swoją działalność i pracę twórczą został odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi oraz odznaką „Zasłużony działasz kultury”. W 1998 roku otrzymał Nagrodę im. Oskara Kolberga.

Żegnamy ikonę naszego Stowarzyszenia, wielkiego miłośnika twórczości ludowej i niezapomnianego przyjaciela. Pamięć o Nim będzie trwać w strofach, które po sobie pozostawił…

Chłopski testament – Władysław Sitkowski

Zostawiam wam moją gniazdowiznę,
którą sam Stwórca
dał mi w dzierżawę;
pług zabieram z sobą,
bom ostrzem jego pióra
wypisał testament
w wieczystej księdze ziemi.

Bronę zawieszam pod zmurszałą strzechą,
byście czasem spojrzeli,
ile kolców cierniowych miała,
lecz ziemi nie raniła;
cóż zasiew bez niej…

Cep na bancie zostawię,
z nim to przecież na klepisku
zimowałem w oberku karnawałowym,
by ziarno od plewy oddzielić.

Dźwięk stalowej kosy
w wieczność z sobą zabiorę
i tam złożę u stóp mego Pana,
niech żniwnym echem
w niebiosach rozbrzmiewa.

Tu jeszcze zostawiam garniec słonego potu
z nektarem ziół polnych,
żebyście posmakowali, czym ziemia pachnie.

z tomu: Zapomniane paciorki babuni